Oczywistym aspektem jazdy są umiejętności prowadzenia pojazdu i znajomość przepisów ruchu drogowego – to sucha teoria okraszona nieco praktycznym wykorzystaniem mechanizmu auta. Jednak istnieje aspekt drugi, który pojawia się i jest widoczny w momentach, kiedy kierowca wyjeżdża na drogę i porusza się po niej częściej, a mianowicie kultura kierowania. Aby ruch był płynny i bezwypadkowy należy myśleć na drodze w sposób taki, jakby uczestniczyło się w przedstawieniu, gdzie poruszanie się poszczególnych elementów jest synchroniczne. Zajechanie komuś drogi, świadome wymuszenie pierwszeństwa, niepoinformowanie o tym, że inny kierowca nie włączył świateł – wszystko to sprawia, że harmonia na drodze znika, a wszechogarniający chaos doprowadza w skutkach do kłótni między kierowcami, zderzeń, stłuczek a nawet rękoczynów. Faktem jest, choć niekoniecznie udowodnionym naukowo a statystycznie, że kierowcom w większości towarzyszą wielkie emocje związane z poruszaniem się na drodze. Może warto o nich zapomnieć i patrzeć przez to co dzieje się na jezdni przez pryzmat szerszy niż tylko nasza deska rozdzielcza.